Według „New York Times” zaostrzenie polityki handlowej Trumpa wobec Chin spowodowało chaos w milionach małych i średnich przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych. Ponieważ amerykańscy sprzedawcy zawsze byli niezwykle uzależnieni od chińskiego łańcucha dostaw, który jest wydajny i tani.
Prawie 100 amerykańskich sprzedawców importujących towary z Chin wspomniało „New York Timesowi” o negatywnym wpływie na nich polityki taryfowej Trumpa. Sprzedawcy ci zajmują się kartkami okolicznościowymi, grami planszowymi, obuwiem outdoorowym, wieszakami, cyfrowymi ramkami do zdjęć, sprzętem do kawy, zabawkami i innymi branżami.
Ci amerykańscy sprzedawcy stwierdzili, że koszty taryfowe nie są ostatecznie ponoszone przez chińskich dostawców. Ostatecznie muszą podnieść cenę swoich produktów, aby zrównoważyć ten koszt.
Czy możemy uniknąć importu z Chin?
Powiedzieli, że to niemożliwe. Obecnie Trump przyjął nową politykę taryfową dla wielu krajów posiadających przewagę w łańcuchu dostaw. “Zwrócenie się do krajowych dostawców w Stanach Zjednoczonych jest zwykle niewykonalne, ponieważ produkty krajowe są droższe, gorszej jakości i mają mniejszy wybór.” Nie wiadomo, czy inne kraje będą miały w przyszłości nowe plany taryfowe. “Nie można podjąć ryzyka przeniesienia produkcji poza Chiny.”
Niezależnie od tego, czy jest to gotowy produkt, czy element wymagający montażu, według wyliczeń tych sprzedawców koszt towarów importowanych z Chin wzrośnie o co najmniej 10%.
A to może być dopiero początek.
Trump nałożył kilka rund ceł na chiński import, a także nałożył cła na Meksyk i Kanadę, które są ważnymi punktami tranzytowymi dla chińskich towarów. Innymi słowy, prawdopodobieństwo, że sprzedawcy będą próbowali uniknąć tego kosztu w inny sposób, jest prawie zerowe, a droga jest zablokowana.
Warto dodać, że Trump stwierdził także, że te zmiany taryfowe są słuszne “salwa otwierająca”. Podczas ubiegłorocznej kampanii obiecał nałożenie ceł do 60%. Nie tak dawno temu urzędnicy rządu USA kilkakrotnie proponowali także nałożenie opłat na chińskie statki wpływające do amerykańskich portów, co oznacza, że koszty wysyłki z Chin również mogą wzrosnąć.
Sprzedawcy Amazona w USA martwią się: podwyżki cen stracą chińscy sprzedawcy
Nawet jeśli będzie to tylko 10% cło, będzie to poważny cios dla JR, ponieważ wszystkie jej produkty produkowane są w Chinach. Głównie jedwabne szlafroki, piżamy i koszule nocne produkowane w Chinach, kanały sprzedaży JR to głównie samodzielne strony internetowe i Amazon.
Założyciele firmy, Bill i Juli, powiedzieli, że są zajęci radzeniem sobie ze wzrostem kosztów spowodowanym nowymi taryfami. Aby zaspokoić sezonowe zapotrzebowanie na Boże Narodzenie i Walentynki, jeszcze przed wejściem w życie ceł podpisali dużą liczbę zamówień u chińskich dostawców, ale teraz zastanawiają się, czy nie przełożyć dostaw, obstawiając, że zmieni się polityka taryfowa.
But delays are also risky, and squeezing inventory for a long time will put great pressure on both Chinese suppliers and companies.
Eventually, the costs may have to be passed on to consumers. Bill said that a popular silk pajama set priced at $300 may increase in price by $15.
Other countries, such as Sri Lanka, India, South Korea and Thailand, also have silk production factories, so why work with Chinese factories?
“The best machines, the most professional technology, and the ability to produce high-quality products at preferential prices are all in China,” Bill said.
It is very difficult for local sellers to move the supply chain to the United States.
Chris, który od 18 lat zajmuje się sprzedażą produktów outdoorowych i podróżniczych, od zawsze współpracował z chińskimi fabrykami, ale wciąż pamięta ukłucie ceł za pierwszej kadencji Trumpa, więc próbował też przekazywać amerykańskim fabrykom zastawę stołową, taką jak noże i widelce kempingowe, które stanowią najniższy próg w sprzedawanych przez niego kategoriach.
Wysłał e-maile do sześciu powiązanych fabryk, ale żadna z nich nie odpowiedziała i nie doszło do ostatecznych wniosków w sprawie specyfikacji i cen produktów.
“Danie amerykańskim fabrykom większych możliwości poprzez cła brzmi wspaniale, ale założenie jest takie, że mają one taką zdolność produkcyjną,” powiedział Chris.
Chris rozważa także budowę fabryk w Tajlandii czy Wietnamie, ale stwierdził, że trudno przewidzieć, jakie kraje obejmie nowa polityka celna. “Załóżmy, że poświęcisz tyle czasu, energii i pieniędzy na przeniesienie produkcji do innego kraju, a kto może zagwarantować, że Trump nie obudzi się pewnego ranka i nie powie: „Nałożymy 60% cło na Wietnam, Kambodżę, RPA lub jakikolwiek inny kraj”?”
To nie tak, że nikt nie przeniósł łańcucha dostaw z Chin.
Shawn, który sprzedaje części do naprawy sprzętu AGD, przeniósł swoich własnych dostawców produktów, którzy opierali się na importowanej stali i aluminium, do Meksyku, gdzie jego zdaniem pierwsza kadencja Trumpa nie wpłynie na rosnące koszty wojny handlowej z Chinami.
But now he faces the risk of double tariffs and can’t sleep at night.
Currently, Shawn’s Mexican suppliers are willing to bear a 5% cost increase. But the rest of the cost increase is still high, which has to be passed on to buyers.
Shawn calculated that a replacement oven part that originally sold for $23 could soon rise to $31. But if the price is raised too high, “I’m worried that my product will lose its competitiveness on Amazon, after all, there are too many Chinese sellers selling similar parts on the platform, and they have great product and quality advantages.”
At present, Trump has imposed two rounds of tariffs on Chinese imports, and it is still unknown whether there will be more in the future.





